żarówka edisona

Żarówka Edisona

Niedługo minie dwieście lat, odkąd prace nad wynalezieniem żarówki zaczęły się posuwać naprzód. Pierwsze próby nie kończyły się powodzeniem, bo używano nietrwałego włókna węglowego żarzącego się w próżni. Kolejne osoby pracowały nad tym, żeby światło było trwałe. Włókno węglowe na początku wymieniono na platynowy drut. Z czasem przyszedł przełom, kiedy po raz wykorzystano włókna ze zwęglonego bambusa, który sprawił, że mała, szklana bańka dawała światło przez kilkaset godzin.

Co łączy bambusa z wolframem?

Użycie japońskiego bambusa przez zespół Tomasza Edisona było przełomem. Jednak to odkrycie nie było do końca wystarczające. Sami musimy to przyznać – choć w tamtych czasach było to imponujące, dziś z trudem funkcjonowalibyśmy z żarówkami, których żywotność byłaby tak krótka. Na szczęście na tym nie poprzestano. Dalsze prace przyniosły wymianę włókien roślinnych na wolframowy drucik, a wnętrze żarówki wypełniono kryptonem. Tak też w 1913 roku, dzięki Irvingowi Langmuirowi, powstały te żarówki, które znamy dzisiaj.

Współczesne żarówki Edisona

żarówka EdisonaTeraz pozostaje nam tylko wyobrażać sobie, jak było wtedy. Trudno dyskutować z przekonaniem, że w wielu przypadkach jest to zaletą. Jednak jeśli jesteśmy fanami stylu retro i chcemy sprawić, żeby dawny klimat wkroczył w nasze cztery progi, ale bez niedogodności tamtych czasów, z pomocą przyjdzie nam… żarówka Edisona. Tylko już nie ta z pędami bambusa, ale nowoczesne źródło światła, które doskonale imituje wygląd żarówek opracowywanych na przełomie XIX i XX w.

Urządzając pomieszczenie warto pamiętać, że dzisiejsze żarówki Edisona są raczej światłem ozdobnym i nie nadają się do tego, żeby korzystać z nich jak z głównego źródła światła. Za to używając ich, możemy stworzyć pomieszczenie o niepowtarzalnym stylu, którego próg będzie wehikułem czasu dla wszystkich, którzy go przekroczą.