jak oświetlić kuchnię

Oświetlamy dom. Część I – kuchnia

Dzisiaj ruszamy z cyklem, w którym krótko przedstawimy zasady oświetlania poszczególnych pomieszczeń w domu. Na pierwszy ogień bierzemy serce każdego domu, czyli kuchnię, bo światło może zdecydować o tym, czy będzie nam przyjemnie spędzać w niej czas.

Kuchnia wymaga doświetlenia w niej kilku miejsc. Potrzebna będzie zatem nie tylko główna lampa, ale też oświetlenie poszczególnych stref. Dobrze, jeśli możemy sobie pozwolić na takie zaprojektowanie światła w kuchni, żeby mieć źródła światła w pobliżu blatów, stołu, zlewozmywaka i kuchenki.

Oświetlenie główne

Przyzwyczailiśmy się do tego, że głównym oświetleniem w kuchni jest jedna lampa, umieszczona zwykle na środku sufitu. Nie ma w tym nic złego, bo światło jest dostarczane równomiernie. Tylko, że to za mało i taką świadomość ma każdy, kto korzystał z takiego źródła światła. Dzieje się tak dlatego, że blaty są zwykle ustawione wzdłuż ściany, co oznacza, że przygotowując coś wieczorem lub nocą, sami sobie zasłaniamy przestrzeń przed nami.

Pomysłów na oprawy dla głównego źródła światła jest kilka. Z powodzeniem, zależnie od tego, jak nasza kuchnia wygląda, możemy wykorzystać:

  • żyrandole
  • plafony
  • listwy halogenowe

czyli tak naprawdę wszystko, co będzie pasowało do naszych pomieszczeń. Jeśli przełamiemy się i zdecydujemy na więcej źródeł, to główne może być ciepłe i nie musi mieć dużej mocy. Wystarczy, że będzie w sam raz, żeby spokojnie napić się kawy i bez przeszkód dotrzeć do szafek lodówki.

Światło odbite

Jest to jeden z rodzajów oświetlenia głównego. Działa tak, że światło najpierw pada na sufit, a potem jest odbijane i rozprasza się po pomieszczeniu. Jest to o tyle wygodny sposób, że nie powoduje cieni. Pojawia się najczęściej na górnych szafkach. Przy okazji warto wspomnieć, że wykorzystanie światła odbitego sprawdzi się w małych pomieszczeniach, bo optycznie je powiększa.

lampy w kuchniOświetlenie blatów, zlewozmywaka i kuchenki

Nawet jeśli myślimy inaczej, blaty potrzebują dodatkowego oświetlenia. Jeśli mamy nad nimi szafki, najłatwiej będzie osadzić od spodu oprawy do żarówek lub taśmy LED. Można też montować oprawy w dnie szafek. Wystarczy pilnować tego, żeby źródła światła były rozmieszczone regularnie.

Brak szafek to nie koniec świata. Oprawy można montować też w ekranach podwieszonych do sufitu, ale i na ścianie. Zasada jest ta sama – odstęp. Różnić może się moc, bo im dalej źródło światła, tym powinno być nieco silniejsze, ale to jest bardzo indywidualna kwestia.

Bardzo podobnie będziemy działać, jeśli chodzi o oświetlenie zlewozmywaka i kuchenki, jeśli okap żadnego nie dostarcza. O właśnie. Jeśli już o miejscach pełnych wody mowa – nie tylko nad zlewozmywakiem i kuchenką, ale w całej kuchni oprawy oświetleniowe, które nie są przy suficie, powinny być odporne na zachlapania i wysokie temperatury.

Oświetlenie stołów

Jeśli mamy niewielki stół, a nad nim kolejne szafki, możemy zastosować takie oświetlenie, jak przy blatach. Jeśli jednak stół stoi osamotniony, to możemy pomyśleć o tym, żeby umieścić nad nim lampę wiszącą. Najlepiej nad centralnym miejscem na stole. Kluczem będzie wykorzystanie takiego klosza, który nie oślepi wszystkich siedzących, ale też sensownie oświetli blat stołu. Popularnym rozwiązaniem jest klosz nieprzepuszczający światła po bokach i kierujący je w dół. Coś jak te, które widać często nad stołami bilardowymi, tylko dopasowane do kuchni.

Zasady oświetlenia stołów dotyczą też blatów, które nie znajdują się pod ścianami, a jednocześnie nie zajmują centralnej części kuchni. Tylko przy blatach należy jeszcze mniej przesadzać z kloszami, bo oślepienie światłem może skończyć czymś gorszym niż dyskomfortem przy jedzeniu.

Dodatkowe oświetlenie dekoracyjne

Dodatkowe oświetlenie lub jego brak to kwestia tylko i wyłącznie gustu. Chyba, że mamy bardzo głębokie szafki i przy głównej lampie nie widzimy, co dzieje się na ich końcach. Jeśli tak jest, to dobrze jest zamontować lampki lub taśmy, które pozwolą nam zobaczyć, czym dysponujemy. W innych wypadkach można, ale nie trzeba. Dobrze też rozważyć dodatkowe światła, jeśli mamy ślepą kuchnię. Wtedy głównej lampie często przyda się towarzystwo.

Światło naturalne

O tym warto napisać kilka słów. W kuchni nie ma sensu sugerować się tym, jak mamy ustawione okna. Niezależnie od tego, czy są południowe lub zachodnie i wpada przez nie dużo światła, może zdarzyć się tak, że już po zmroku będziemy robić rzeczy wymagające precyzji. Tak że nawet przy jasnych kuchniach, nie możemy zaniedbywać oświetlenia.

Mam nadzieję, że te rady pomogą Wam zaprojektować takie oświetlenie kuchni, które sprawi, że będziecie chcieli w niej przesiadywać nawet wtedy, kiedy już wszystko będzie ugotowane 🙂